pop-kultura · reklamy

werbung – część I – Korea

Czy jest takie miejsce na Ziemi, gdzie zwykły, popołudniowy spacer z pracy do domu może przyprawiać o palpitacje serca, bo niemal zza każdego rogu wyskakują boscy przystojniacy? Czy jest takie miejsce, gdzie nawet robiąc zakupy w warzywniaku, ma się ochotę rzucić te wszystkie toboły i wpaść w ramiona sprzedawcy? Czy jest takie miejsce, gdzie nawet oglądanie reklam w telewizji wciąga jak najlepszy film? Owszem. I imię tej krainy to Azja wschodnia!

Jakiś czas temu obiecałam zająć się tematem reklam, ale powiem szczerze, że temat jest na tyle obszerny, że będę zmuszona podzielić go na odcinki. Szukanie fajnych reklamówek wciągnęło mnie jak żabę do bagniska i wyrwało z życiorysu chyba z dwie godziny 😛
Zaczniemy od tego co najlepsze, czyli od reklam koreańskich. W przyszłym poście przyjrzymy się japońskiej branży marketingowej, a potem Chiny, Tajwan i reszta skośnookiego świata. Na deser pozostawię sobie temat reklam dziwnych, dziwacznych i jeszcze dziwniejszych, a które koniecznie trzeba obejrzeć. Ale póki co, nie uprzedzajmy faktów.

Żeby to u nas stały takie stojaczki reklamowe…
Chociaż pewnie długo by nie postały, bo byłabym pierwszą, która wzięłaby JaeJoonga pod pachę i zabrała do domu 😀

Na pierwszy ogień rzućmy najgorętszy kąsek, czyli niekwestionowanego króla koreańskiej reklamy – Kang Dong Wona. Pewnie to tylko moja subiektywna ocena, ale każdy filmik z panem Kangiem to małe arcydzieło i nieustająco czuję się przekonana do kupna tego, co w danym momencie zachwala 😛 Dobrze, że u nas nie da się kupić tych wszystkich produktów 😉

Moja naj, naj, najukochańsza reklama ^_^ mrrrrr….

Pozostańmy jeszcze na chwilę w gorących klimatach, chociaż biedny pan Kang usiłuje studzić emocje taplając się w wodzie (bezskutecznie :P)
Kocham te miny, które on tu strzela ^_^
Teraz czas na mojego drugiego ulubieńca, czyli na Kang Ji Hwana. Z kawusią… Boski, jak zawsze …

Nasi boscy chłopcy, co nie powinno nikogo dziwić, popełnili zastraszającą liczbę reklamówek, z czego ciągle numerem jeden pozostaje Haptic!

Podobały mi się jeszcze trzy inne, więc śpieszę z prezentacją:

To chyba pierwszy i ostatni moment w życiu biedaków, kiedy mogli się najeść niezdrowym żarciem.
Patrząc na współczesnego Yoochuna, te czasy ma już definitywnie za sobą :/
Pamiętasz jeszcze vice mistera szczerego uśmiechu? Lee Jun Ki też ma na koncie sporo reklam, z czego moja ulubiona poniżej.
Kolejny mister szczerego uśmiechu w natarciu – Kim Jae Wook i jego nowa fryzura 😉
Pan Rain również nie stroni od reklam, co jest dość zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, że jeste jedną z nielicznych koreańskich gwiazd, która znana jest również w innych krajach (gównie w USA).
Nie powiem, nie wzgardziłabym takim masażem 😀

 

Jedno z najlepszych połączeń, jakie można wymyślić. Skośnooki przystojniak w Indiach… Tylko mnie tam w kadrze brakuje do pełnego szczęścia 😀
Co tu dużo mówić… Won Bin to klasa sama w sobie. Mrauki!
I na koniec Gong Yoo, który przekonuje, że używanie kosmetyków i dbanie o swoją dkórę wcale nie jest niemęskie! Ja tam wierzę, panie Gong ^_^
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w japońskiej części już niebawem! 😀
Reklamy

12 myśli na temat “werbung – część I – Korea

  1. powiem szczerze
    gdyby w Polsce były takie bloki reklamowe to bym siedziała uśliniona z nosem w ekranie 😛
    jak obejrzałam te reklamy i przypomniałam sobie te nasze „dzieła” to się odechciewa telewizora włączać
    ehhhhhhhh

    Polubienie

  2. Jestem niezaprzeczalną fanką ich reklam. Sama u siebie na blogu zamieszczam kompilacje reklam z ulubionymi panami, tylko takie o bardziej komediowym charakterze 🙂

    Polubienie

  3. Co do Jaejonga to miałam też taki odruch ,żeby go zakosić.Reklamy koreańskie bardziej by mi podpowiadały niż japońskie.Są takie słodkie,że mnie mdli.Nie mam nic do nich ,ale czasami ta słodycz mnie przytłacza.
    Madzia*8

    Polubienie

  4. Ja to widzę tak….plaża , słoneczko praży, oczywiście spragniona jestem wtedy Kang Dong Won wkracza. Śmiało, nie krępuj sie, ja tu z pragnienia usycham! Delikatna skórę mam więc odpowiednia ochrona jest niezbędna! Ale dlaczego tylko dla mężczyzn? Panie Gong Yoo mi też poproszę kremik wklepać *_*
    ale do rzeczy jestem fanką koreańskich reklam, już niejednokrotnie przekonałam sie że są to minutowe arcydzieła! Na te kilka chwil wiążą Twoją uwagę, pochłaniają zmysły tylko po to aby zostawić Ciebie samotną , bezbronna i czekającą na więcej! Reklamy te to czystka fabryka endorfin 🙂 Nie wiem jak reszta świata, ja tam na dwa etapy mogę przy produkcji endorfin pracować:)

    Polubienie

  5. wooooo-hoooo! GRATULACJE! 500-tny komentarz należy do Ciebie! Nagroda do odebrania już niebawem! ^^

    A sama racja z tymi reklamami. Ja zawsze jestem spragniona, jak oglądam to „French Cafe” *___*

    Polubienie

  6. 2ne1 występują w reklamach, zwłaszcza Dara i jej udział w Etude House mnie rozwesela – przesłodkie, pastelowe, dziewczyńskie i wesołe. Laska ma tyle wiosen co ja, a robi w reklamach kosmetyków dla nastolatek, wow.

    Polubienie

  7. Jak dla mnie to te reklamy nie są zbyt dobre. Bo zawsze każdy skupia się na tych przystojniakach :3 Ja to nawet nie wiem co oni reklamowali,bo to Kang Dong Won nieustannie był w centrum mojej uwagi ❤ Chociaż tak szczerze,to nie pogardziłabym takimi reklamami w telewizji, 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s