fani · osobiste wynurzenia

Ludzie komentarze piszą…

Aż wstyd, że tak dawno nie pisałam! Ale bynajmniej nie dlatego, że mi się nie chce, a po prostu zawalona jestem robotą. Jeśli jeszcze ktoś nie wie, zostałam szefową działu podróże w magazynie Asia on Wave i ostatnimi czasy to właśnie dla tych łamów pożytkuję moją energię twórczą. Poniżej dowody rzeczowe!
 
[spis treści najnowszego wydania (niebawem w sprzedaży). Podkreślone artykuły są mego autorstwa ^^
Zdjęcia w tle również! :D]
Życie w Chinach mi bardzo służy i sobie je chwalę, ale z tym dostępem do internetu… -____-`
Jako, że nie mogę oficjalnie wchodzić na bloggera (zablokowany w Chinach), czynię to drogą pokątną, która nie jest doskonała i np. nie mogę odpisywać na Wasze komentarze. Dlatego raz na jakiś czas pojawi się właśnie taki post, w którym zbiorczo odpowiem na najciekawsze komentarze!
Dla mniej cierpliwych pozostaje opcja napisania do mnie na facebooku (ale nie prywatna wiadomość, bo też nie mogę odebrać! :P) albo po prostu na mail: waleriankaa@gmail.com
A teraz przejdźmy do konkretów! ^^
  
  
Walerianko ostatnio mam taką manię -szukam w k-popowych teledyskach tancerek-czy oni tam tańczą sami ze sobą. Nic nie znalazłam, może coś polecisz.
 
A pewnie, że jest. Zatrzęsienia nie ma, żeby biedne, rozkochane nastoletnie (i nie tylko 😉 serca nie cierpiały oglądając ukochanego bożyszcze w objęciach jakiejś dziuni, ale do wyboru masz choćby:
Roh Ji Hoon „Punishment
Junsu „Tantatelegra
U-KISS „Stop girl
GD&TOP „High High
  
  
A ja nie zgodzę się z tym ,że nasze społeczeństwo jest zamknięte na inne kultury. Jest przecież pełno stron polskich na temat dram i k-popu. A internet teraz to największa kopalnia wiedzy. Nie jestem jakąś fanatyczką k-popu, ale coś tam słucham. Zastanawiam się czy nie jestem na to za stara, nastolatką już nie jestem, i nie robi na mnie wrażenia goła klata idola, myślę że to dlatego że zostaliśmy wychowani na zachodnim show-biznesie gdzie wszystko już zostało pokazane. A tam ekscytują się tym, że w jakimś programie gdzie łączą idoli w pary, w ostatnim odcinku złapali się za ręce. Jeśli chodzi o teledyski to dla mnie najbardziej kolorowe mają w Bollywood. W koreańskich brakuje mi tego że bardzo mało kręcą teledysków na dworze -zawsze w studio.
A ja jednak będę obstawać przy swoim. Internet to nie jest lustro społeczeństwa. To tylko jego wyrywek, który ma wystarczająco pieniędzy, by mieć komputer z dostępem do Internetu i wystarczająco wolnego czasu, by móc się poświęcać własnym zainteresowaniom. W przeważającej większości są to więc ludzie młodzi, często dzieci w wieku szkolnym lub studenci. To budujące i miłe, że młodsza generacja jest ogólnie rzecz ujmując bardziej otwarta na nowe kultury, ale nawet i wśród tej grupy, ciężko orzec na ile jest to reprezentatywna grupa.
  
  
No popatrz! Co za wrednoty z tych Koreańczyków! Ani biletu na koncert nie wspominając już nawet o tych nieszczęsnych posadach sprzątaczek… ech widać parę tysięcy panien (tudzież panów, nie zapominajmy ,że girlsbandy też istnieją :D) zaklepały posady…
Chciałybyśmy zadać ci pytania (oczywiście pytań będzie więcej, ale odpowiedzi na te jesteśmy najbardziej ciekawe)- co upolowałaś w tych osławionych koreańskich sklepach muzycznych? Więcej jest tam płyt koreańskich artystów, czy też tych amerykańskich/europejskich ?
Pozdrawiamy!
Dziewczynom już odpowiedziałam mailowo, ale jeśli ktoś również byłby zainteresowany odpowiedzią:
Co udało mi się upolować w sklepie muzycznym? Mam raptem dwie płyty: BIGBANG „Still Alive Special Edition” i Roh Ji Hoona. Na więcej nie miałam za bardzo funduszy (drogawe płyty są niestety -___-`) ani miejsca w walizce, bo przez to, że musiałam spakować się na wszystkie możliwe pory roku i zabrać jakieś pomoce dydaktyczne i przywieźć jeszcze jakieś suweniry rodzinie, to za dużo wolnego miejsca nie było, nie mówiąc już o wadze mojej walizki :/
A co do ilości płyt k-popowych vs inne. Mocno zależy. W zwykłym sklepie muzycznym zazwyczaj jest sporawy dział k-popowy, ale niestety mają tam tylko dzieła najnowsze albo najbardziej popularne. Jest w czym przebierać i wystarczy, by dostać oczopląsu, ale jak się ma bardziej sprecyzowane życzenia muzyczne, to bywa ciężko.
Są też specjalistyczne k-popowe sklepy, które są niczym wyspy skarbów ^^ Ale ich jest tylko kilka.
Generalnie k-pop jest dość popularny w Korei, ale nie jest to jakaś masowa histeria by w sklepach miało być tylko to 😉 Tak jak i u nas. Jest solidny dział z polską muzyką, ale jednak większość do zagraniczne rzeczy.
  
  
A czy w Korei ludzie jakoś na Ciebie reagowali? ogladali się za Tobą ? 😉
Na to szerzej odpisałam na moim drugim blogu. Jeśli ktoś jeszcze nie widział: http://walerianka.blogspot.de/2013/03/walerianka-super-star.html
W Korei niestety aż takiej histerii na mój widok nie było, ale sporo ludzi oglądało się jednak za moim blond kłakiem! 😀
  
  
A kiedy wracasz do Polski.
Latem. A co? Chcesz mnie porwać na randkę? ^^
Czy organizujesz godne przywitanie mnie na polskiej ziemi na lotniku, skoro Koreańczycy nawalili? 😀
  
  
Wiem, że może to dziwne pytanie ale od pewnego czasu chodzi po głowie mi pewne zapytanie.. Czy w Korei też są paparazzi? Czy tam jak gwiazda gdzieś wyjdzie to oprócz tłumów fanów otaczają ich fotoreporterzy? ;>
Jacyś tam są, ale nie mają za dużo do roboty, bo anty fani i sasaeng fani w dużej mierze odwalają za nich robotę, a i same koreańskie gwiazdy nie są zbyt wdzięcznym obiektami pracy dla paparazzich. Na Netizen Buzz znalazłam kiedyś taki oto artykulik pt: „Szokujące efekty trzyletniej pracy pewnego paparazzi” ujawniający nieznane „pikantne” szczegóły z prywatnego życia Lee Seung Gi. Jak widać najciekawszymi wydarzeniami w ciągu tych 3 lat śledzenia obiektu pracy było przyłapanie go na tym, jak oddaje wypożyczone ciuchy do sklepu, przepuszcza kobiety w drzwiach, chadza do fryzjera, czasem to on ofiarnie trzyma parasol, idąc w deszczu ze swoim managerem, wychodzi na lunch i sensacja! przed tym jak stał się popularny, wychodził coś zjeść z grupą znajomych! Czuję się wstrząśnięta takimi wybrykami, nie wiem jak Wy… 😉
  
Anonimowy: Bo w kupie siła
  
wow nie wiedziałam że bycie w fanklubie jest takie trudne ja jednak nie mogłabym do żadnego należeć bo mam naprawdę dużo grup które lubię i nie potrafiłabym się skupić na jednym
czy fan cafe różni się od fanklubu?? chyba tak ale nie jestem pewna
Fancafe odnosi się zazwyczaj do specjalnej strony na koreańskim portalu Daum.net. Jest to jedna z trzech najczęściej odwiedzanych witryn w Korei, coś jak u nas Onet, czy WP. Daum oferuje właśnie „fancafe”, do których zapisanie się jest darmowe i zazwyczaj nie ma ograniczeń ilości członków (chociaż w przypadku bardzo popularnych grup np. SNSD, czasem zapisy nie są już możliwe). Fancafe danego zespołu oferuje najnowsze newsy z życia bandu, informacje o trasach koncertowych i inne ogłoszenia tego typu. Jest też oczywiście forum dla fanów.
Sama nie wiem.. chyba zbyt mocno jest we mnie zakorzeniona ta myśl, że faceci wobec siebie powinni być oszczędni w gestach. Szczerze to w jakiś sposób nawet mnie drażni, to że skośnookie przystojniaki się tak do siebie tulą.
Dzisiaj np. oglądałam parodię jakieś dramy, gdzie T.O.P namiętnie obcałowywał się z G-Dragonem- dla mojego wąskiego europejskiego umysłu istny koszmar, nie mogłam patrzeć, tylko jakoś odruchowo odwróciłam głowę i czym prędzej wyłączyłam.
Pewnie gdybym była Koreanką kompletnie by mi to nie przeszkadzało i nie widziałabym w tym nic niewłaściwego. 

Echo Hikari
O rzesz ty! Jak nazywała się ta parodia? Muszę to koniecznie obejrzeć ^^ 

Anonimowy
Jak się nazywała ??!! Jak ??!! 

Anonimowy
Podbijam pytanko

 
Jako, że autorka komentarza nie zdradza o jaką parodię jej chodzi a ilość zainteresowanych wzrasta… Mniemam, że chodzi o parodię „Secret Garden” lub „Coffee Princa” w wykonaniu BIGBANG (do zobaczenia na youtube). Obie są pocieszne, chociaż „Secret Garden” z niezapomnianym Daesungiem i jego „smeeeeeel” jest nie do pobicia! 😀
To tyle na dziś. Jeśli nie znaleźliście tutaj odpowiedzi na nurtujące Was pytania, zostawcie komentarz pod tym postem! 🙂 Następnym razem na pewno odpowiem.
W przygotowaniu są już kolejne posty, więc zaglądajcie na bieżąco!

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie, miłe słowa i motywowanie mnie do dalszej twórczości!

Reklamy

13 thoughts on “Ludzie komentarze piszą…

  1. Jak długo uczyłaś się języków azjatyckich? ;3
    Chciałam się nauczyć, ale niestety nie mogę znaleźć nic, żadnych bezpłatnych, lekcji j. koreańskiego, bo angielski mam niezły, potrafię się w miarę dogadać ;3
    Liczę na to, że niedługo będą kolejne notki ;3

    Lubię to

  2. Jak się cieszę! Mam pierwsze wydanie AOW magazynu i uważam, że jest idealny dla polskich fanów i czekam na kolejne wydanie. Na dodatek uwielbiam twój blog, a teraz jeszcze będziesz pisać artykuły do owego magazynu 🙂
    Powodzenia i weny !

    Lubię to

  3. do nauki koreańskiego polecam stronę livemocha.com.podobno jest też inna świetna strona do nauki języków – busuu.com jednak nie sprawdzałam i nie jestem pewna jak to wygląda.jeśli Twój poziom angielskiego Ci pozwoli możesz spróbować nauki koreańskiego przez angielski na youtubie.moje ulubione konto to sweetandtasty.znam też drugie, na którym właściciele dopiero rozpoczynają uczenie (AndymetSonia).w dużym stopniu pomogło mi „rzucenie się na głęboką wodę” i oglądanie dram z angielskimi napisami, ale to ponownie zależy od Twojego poziomu angielskiego 🙂 powodzenia!

    Lubię to

  4. Cieszę się, że nareszcie napisałaś. Bardzo zazdroszczę Ci, że możesz zwiedzać kraje Azji.
    Zajrzałam na stronkę którą podałaś ( Daum.net ), ale nie mogę jej rozgryźć jak się na nią zalogować i jak … ustawić (?) bym na bieżąco śledziła np. mój ulubiony boysband. Pomogłabyś ? Z góry dziękuję. 🙂

    Lubię to

  5. Mozesz sobie wygooglowac, jak sie zarejestrowac na daum… Ale nie polecam, tam wszystko co do joty jest po koreansku. Kiedys zalozylam sobie tam konto, ale w ogole z niego nie korzystam. Bo po co, skoro nic nie rozumiem?

    Lubię to

  6. Proszę napisać coś więcej o kulisach samobójstw K-popowych gwiazdek bo to jest właśnie ostateczna cena jaką płacą za przebijanie głową szklanego sufitu.Obecnie to już prawie plaga;a podłoże bywa różne – od wypalenia i depresji z przepracowania do wykorzystywania seksualnego .Na YT pełno jest filmików in memoriam jakichś koreańskich artystów.Pozdrawiam i życzę szerokich dróg w podróżach oraz szczęśliwego powrotu do polskiej rzeczywistości :).

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s