k-pop · koreański show-biznes · kulisy k-popu · pop-kultura

Kulisy k-popu: najmłodszy w rodzinie

Czyli o tym jak to jest być maknae: najmłodszym członkiem w zespole.

Bycie najmłodszym w rodzinie zazwyczaj wiąże się ze sporymi bonusami od życia. Wszyscy o ciebie dbają i cię rozpieszczają. Jeśli zrobi się coś głupiego i tak wszyscy machną tylko ręką, że „ach, ten młody. Jeszcze siano w głowie…” Jasne, że czasem bywa irytujące, że nikt nie traktuje cię poważnie i pomimo solidnego wieku nadal uchodzisz za dziecko, ale przynajmniej w moim przypadku, nie miałam na co narzekać.

Wydawać by się mogło, że i bycie „maknae” w k-popowym zespole to całkiem przyjemna pozycja. Nikt od ciebie nie oczekuje za wiele, poza byciem (zazwyczaj) uroczo niewinnym i aegyo princem/księżniczką. Odpowiedzialne zadania powierzane są twoim hyeongom tudzież eonni, a sympatia widowni odnajduje cię samoistnie, jako żeś ten najmłodszy i jeszcze nie opierzony. Tyle teorii.

 


[Changmin może i jest najmłodszy, ale lepiej z nim nie zadzierać!]
Za kulisami sprawa wygląda nieco inaczej. W Korei, gdzie system hierarchiczności wciąż ma się doskonale i zapewne jeszcze długo nic mu nie zaszkodzi, bycie maknae to nie sam cud, miód i orzeszki. Wiek, płeć, stan cywilny, pozycja społeczna lub zawodowa porządkują koreańskie życie i jasno ustalają miejsce w szeregu. Bycie najmłodszym wiąże się zatem z masą obowiązków wobec swoich starszych kolegów/koleżanek po fachu. Przede wszystkim od maknae oczekuje się okazywania ogromnego szacunku wobec reszty. Maknae powinien też bez szemrania spełniać wszystkie polecenia i prośby swoich hyeongów i eonni. A czegóż owa starszyzna może sobie zażyczyć? Właściwie wszystkiego. Tylko od nich zależy, czy cienka granica pomiędzy korzystaniem z przynależnych im kulturowo przywilejów a nadużywaniem swojej roli nie zostanie przekroczona. Zazwyczaj są to proste rzeczy, jak zmywanie naczyń po kolacji we wspólnym mieszkaniu, rozdzielanie dostarczonej kawy czy bieganie po drobne sprawunki dla reszty zespołu. Bardzo często maknae dostaje najmniejszy/najgorszy pokój w mieszkaniu, zmuszony jest dzielić łazienkę z innym (najmłodszym w kolejności lub nowym) członkiem zespołu, jako ostatni może wybrać kostium na scenę albo miejsce w samochodzie. Czasem jednak może się okazać, że wysługiwanie się maknae przybiera postać znęcania się albo traktowania jak niewolnika. Jeśli najmłodszy chce uniknąć konfliktów, musi zacisnąć zęby i robić, co mu się każe, bo w starciu z resztą zespołu ma raczej nikłe szanse na zwycięską batalię.
Nie każdy bowiem ma tyle szczęścia co Taemin z SHINee, który przy każdej nadarzającej się okazji podkreśla, że za nic w świecie nie oddałby swojej pozycji najmłodszego. Najwyraźniej chłopaki dobrze dbają o swojego maknae. Ciężko natomiast orzec jak wyglądałby stosunki w T-ARA, szczególnie w świetle skandalu z Hwayoung w roli głównej (więcej na temat tutaj i tutaj). Ona również była najmłodszą i wiele tzw. odwodów na to, jak reszta dziewczyn się nad nią „znęcała” nabiera nowego wymiaru w świetle obowiązujących standardów maknae vs starszyzna. To, że Hwayoung dostawała najgorsze miejsce w samochodzie albo jadła jako ostatnia, bynajmniej nie świadczy o tym, że reszta odnosiła się do niej z wyższością. Być może były jakieś wydarzenia, o których nie wiemy, a które w znaczący sposób wykraczały poza zdrowe relacje „najmłodszy-reszta”. Być może to Hwayoung nie okazywała należnego szacunku swoim starszym koleżankom. Nie nam to oceniać.

[tiaaa… ewidentnie ryby i maknae głosu nie mają. Taemin zapewne nie miał wiele do gadania, gdy posadzili go na fryzjerskim krześle.
Tylko drodzy styliści… WHY?!]

Przyznaję szczerze, że zawsze jestem pełna podziwu dla koreańskich zespołów, że dają radę ze sobą wytrzymywać. To nie byli przecież przyjaciele z dzieciństwa, którzy znają się na wylot i kochają szczerą miłością. Obcy sobie ludzie o ogromnych ambicjach i parciu na sukces zostali losowo wrzuceni do jednego wora i z dnia na dzień oczekuje się od nich, że staną się idealnie współdziałającym organizmem. Spędzając ze sobą 24h na dobę, pracując do utraty tchu, żyjąc pod wieczną presją i w permanentnym stanie przemęczenia/niewyspania, nie trudno o awantury nawet z najlepszym przyjacielem czy miłością swego życia! Mimo mojej wrodzonej niechęci do konfliktów, chyba ciężko byłoby mi się odnaleźć w takim środowisku… No, ale nie raz już się zarzekałam, że życie w świetle jupiterów to nie moja działka.

 


[Hwayoung]

A Wy bylibyście w stanie przełknąć swoją dumę i robić, co reszta każe?
  
Więcej artykułów z serii „Kulisy k-popu”
Dzień jak co dzień
Presja
  
Źródła:

rzecz jasna, nie wymyśliłam sobie tego wszystkiego, tylko opierałam się na wiarygodnych, anglojęzycznych źródłach. Niestety, w związku z inteligentna inaczej polityką Google, nie mogę zamieścić linków, skąd dokładnie pochodzą przedstawione w artykule informacje. Zainteresowanych zgłębianiem wiedzy proszę o kontakt mailowy! waleriankaa@gmail.com

Reklamy

24 thoughts on “Kulisy k-popu: najmłodszy w rodzinie

  1. Ja też jestem najmłodsza z rodzeństwa i generalnie nie zamieniłabym się na miejsca z żadną z sióstr czy bratem. Bycie najmłodszym jest fajne 😀 niemniej jednak często się mną wysługują, a że mnie rodzice wychowali jak wychowali to nawet nie jestem w stanie się postawić (choć ostatnio zaczęłam ćwiczyć asertywność :P)

    Jeśli chodzi o maknae w koreańskich zespołach to… no cóż wydaje mi się, że Taemin często jest mocno krzywdzony przez stylistów. Weźmy np. „Dream Girl” i jego leginsy xD trochę mnie to rozbroiło muszę przyznać 😛

    Lubię to

  2. jak zaczęłam czytać, to od razu przyszedł mi na myśl Sungjoong z INFINITE, który jest tym z rodzaju „mam przechlapane”, bo starsi każą mu robić mnóstwo rzeczy i biedaczek wyżywa się piorąc ile się da swojego misia, którego nazwał imieniem lidera Sungkyu^^, chociaż mam wrażenie, że tam ogólnie lider ma dość duży posłuch, nawet mimo tego, że często sobie żartują w programach, więc nie jest tak źle

    wydaje mi się, że tutaj dużą rolę odgrywa również charakter, bo podejrzewam, iż Kyunhyun z SuJu nie dostał tytułu evil maknae od tak sobie…

    ogólnie mam wrażenie, że w zespołach, które są ze sobą już długi czas i dość dobrze się znają, starsi jakoby przejmują na siebie obowiązek wychowania najmłodszego, który często w momencie kiedy się poznają nie ma nawet 15 lat i robią to z różnym skutkiem; tutaj SHINee jest chyba doskonałym przykładem zapędów wychowawczych względem Taemin'a

    Lubię to

  3. Ja jestem najmłodsza i dobrze mi z tym czasem mnie to denerwuję,bo traktują mnie jak małe dziecko 😦
    Ja bym sb rządzić nie dała ,nie ma mowy,nawet.Zmywanie,chodzenie po coś do sklepu no to ok.Nie przeszkadzało by mi to.Wywyższanie się tym,że jest się starszym to dla mnie śmieszne.Od samego początku dałabym do zrozumienia co ja o tym myślę.Swoje zdanie mam.Nie zaciskałabym zęby i nie robiłabym jako oni zagrają,a jak mieli by jakiś problem to ich sprawa.Nie przejmowałabym się tym.Bo nie mam czym ^_^
    Wiem,że były by takie osoby,które lubią się znęcać i jak przyjdzie co do czego to odwracają która ogonem i chcą wyjść na cacy.Ale nie u mnie.
    Najbardziej nienawidzę lizusów.Oj,nie.
    Madzia.

    Lubię to

  4. Ja jestem Maknae w mojej rodzinie i wśród znajomych. Muszę przyznać że pomimo iż czasem mam więcej obowiązków niż inni lubię to. Bycie najmłodszym ma też swoje zalety : 3. Np. cieszę się że jestem młodsza podczas kłótni z bratem ciotecznym. Kiedy jest 'przesłuchanie' kto zaczął i kogo wina rodzina zawsze wierzy mi ^w^.

    Lubię to

  5. Kiedy tak czytam co napisałaś o tym, jak Taemin nie narzeka – może też być tak, że po prostu to musi powiedzieć, bo mu starsi kazali. Ale raczej wolę wierzyć w Twoją wersję. Koreańska hierarchia mnie trochę przerażała od zawsze. Nie jestem pewna czy byłabym w stanie udźwignąć rolę maknae

    Lubię to

  6. przecież Sungjong to też evil maknae! Jakie on teksty do swoich hyungów rzuca! xD
    to nie tak, że Infinite się nad nim znęcają. W Infinite zawsze te przekomarzanki są obecne pomiędzy wszystkimi (często w programach prześmiewają się z lidera właśnie, a również z 'drugiego starszego Dongwoo – robię mu różne żarty. Choćby kawał na urodziny Dongwoo i Woohyuna).

    A Jongie nie jest gnębiony w żaden sposób.
    Nawet on nie zwraca się do Woohyuna formalnie! Powinien nazywać go 'hyung', a Sungjong normalnie nazywa go samym imieniem, co robią tylko przyjaciele, osoby w tym samym wieku, równe sobie.

    Z Hoyą też się dogaduje, chociaż Hoya wydaje się czasem nieprzyjazny, gdy dla żartów gnębi Gyu xD

    filmik sprzed debiutu – już wtedy był z Hoyą tak zaprzyjaźniony, że nie obawiał się ze strony Hoyi zemsty, skoro szarpnęł go za włosy i prawie wrzucił do ogniska xD
    epickie

    z Dongwoo też jest blisko (najbardziej z Hyunem, potem z Dongwoo). Bo Dino to taka osóbka, którą wszyscy kochają xD

    Myungsoo również dużo uczuć okazuje maknae – choćby osławione ściskanie mu policzków i mizianie się xD

    Z Sungyeolem … to jest tak, że oni są zbyt podobni do siebie xD Obaj są tak samo zawzięci i się często 'kłócą' xd (słynna bitwa chudzielców w Sesame player, gdzie do szło do rękoczynów xD w pierwszym lub drugim odcinku)
    albo

    i tutaj to Sunggyu przerwał nagonkę na Jongiego. 'jest maknae. powinniśmy chociaż udać, że jest słodki' xD

    w Infinite co chwila się chłopaki przekomarzają, ale są na tyle blisko by to zrobić.
    Nie raz słyszałam, że Infinite to jedna z bardziej zżytych kpopowych grup, zaraz po Shinhwie, którzy też walczą jak psy i koty, a tyle lat ze sobą wytrzymali

    Lubię to

  7. wiem, że mają dobre stosunki, pisząc to miałam na myśli chyba własnie Sesame Player, gdzie jak sprzątali to młody ciągle był poganiany, dlatego tak mi się skojarzyło, a miś do bicia jest niezaprzeczalnie faktem, o którym w kilku programach mówili,
    ogólnie mam wrażenie, że Sungjoong się ich słucha, chociaż zdarza mu się psioczyć itd., a lider pomimo ciągłego naśmiewania się z niego, ma bardzo duży posłuch u chłopaków

    Lubię to

  8. A ja ostatnio na polskiej Wikipedii zauważyłam, że Taemin jest zaznaczony jako „maknae”. Czyli maknae to już nie tylko pozycja w grupie, ale i funkcja! Ciekawe…

    Lubię to

  9. Przykro mi po raz kolejny. Hmm ja niby jetsem zazwyczaj najstarsza ale każdy myśli że mam około 14 lat więc mnie (i moje biedne dobre serce) wykorzystują często. Nie to że jakimś idealnym człowiekiem jestem ale często ustępuję innym. Dużo się na tym traci. Zdecydowanie w Korei bym się nie zasymilowała.

    Lubię to

  10. Jeśli się zastanowić.. znając swój charakter, niestety i nawet i bez tego odnosiłabym się do starszego od siebie z szacunkiem i robiłabym to co trzeba.

    :3 Przepraszam mimo, że wydaje się, iż jestem tu nowa, jeśli chodzi o komentowanie to niestety jestem stałą czytelniczką, tylko nie miałam odwagi się wypowiedzieć.

    Chciałabym sie zapytać. Czy nie zauważyłaś, że coraz to młodsze fanki Azji robią się, dziwne? Ja odkąd znam K-music, a znam od prawie powstania Big Bang (6 lat jestem VIP) jak teraz patrzę na ''Fanki'' na prawdę zrobiły się zaborcze, co gorsza.. na prawdę okropne.
    I to szczerze właśnie najbardziej zaczęło się robić od wygranej Big Bang w MTV i Fenomenie PSY – Gangnam Style.
    Najbardziej mnie chyba boli jak uważają się za fanów Korei a zapominają, że Korea to też i Północ i Południe. Dodatkowo, ostatnio doczytałam, że dla młodszych fanek Dramy i TV SHOW są dobrą kolebką, by dowiedzieć się o Kulturze Korei Południowej. (Albo super opowiadania yaoi… -.- dla nich to jest ten świat)
    Myślałam po tym, że rozwalę komputer. ^__^''
    Bo kiedy to bias, który bodajże może mało co umieć gotować (facet jak facet), nauczyć coś? Może lekko wprowadzić, ale nigdy na serio.
    Wiem, że K-music się zmienia, nawet bardzo się cieszę że Koreańska Kultura się rozprzestrzenia po świecie, ale pamiętam, że kiedy sama zaczynałam ludzie byli inni. A miałam wtedy ledwo 11 lat. Teraz jak dla młodej fanki ocenię grupę, która dla mnie może się nie bardzo podobać, bądź nie doszła do tego by dostała ode mnie względny szacunek, obrusza się na prawdę nie miło, ale gdy oceni jakąś moją ulubioną grupę ja nie mam nic do gadania, bo wtedy to ja jestem zła, że się odzywam.
    Najbardziej właśnie u fanek EXO to zauważyłam, lubiłam tą grupę, ale przestałam właśnie przez takie osoby, no i w sumie spodobały mnie się samej mniejsze grupy, które nie są doceniane.
    Nie rozumiem. Kiedyś na prawdę tak nie było, osoby tak się nie zachowywały.

    Co o tym sądzisz?

    Kuro.

    Lubię to

  11. o zgadzam się z tobą:) ja tez jestem najmłodsza a do tego urodziłam sie 5 grudnia:)
    ale nie daje soba pomiatać:) wygarne jak cos mi nie pasuje:):) hehe pzd:)
    Wiwi

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s