fani · j-pop · Japonia · ploteczki · randki · seksualność · skandale

Ploteczki z Japonii

Po tych wszystkich przyciężkich tematach, nic tak nie poprawia poczytności i humoru, jak garść pikantnych ploteczek. Generalnie mi to wisi i powiewa, co tam prywatnie wyrabiają gwiazdy show-biznesu, jak długo ich działania nie szkodzą innym (do tego piję). Czasem jednak trudno oprzeć mi się pokusie powyzłośliwiania się nad tym i owym w obliczu powagi problemów, jakie nękają idoli.

[Mecha High]

 

Kilka dni temu miałam wesołą sesję z Asianjunkie.com i Aramajapan.com, gdzie odkryłam całe morze skandali, w jakim taplają się j-popowe gwiazdy i gwiazdeczki. Albo miałam szczęście i  ostatnie kilka tygodni było pod tym względem łaskawe. Jak by nie było, bawiłam się nieźle.
Mecha High i sercowe kłopoty
Najlepszym newsem dnia była bez wątpienia informacja o żądaniach odszkodowania od fanów, którzy umawiali się na randki z kilkoma dziewczynami z grupy Mecha High. Dziewczęta miały w kontrakcie zakaz randkowania, a mimo to dwie z nich (Yuki Miho i Miura Sena) pozwoliły sobie na romantyczne uniesienia, o zgrozo, w ramionach fanów! Gdy agencja dowiedziała się o bezeceństwach, jakie wyprawiają ich podopieczne, niezwłocznie wykopała je na zbite spódniczki. Ale na tym nie skończyły się straszne konsekwencje! Agencja wysłała listy do wszystkich stron uczestniczących w procederze i zażądała odszkodowania za poniesione straty (moralne chyba :P) i pogwałcenie kontraktu. Ile mają zapłacić dziewczyny, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że od fanów zażądano odszkodowania w wysokości 8 232 400 jenów (to jest prawie 250 tys. zł)! Nie jasne jest również, czym wspomaga się zarząd firmy, wysyłając podobne żądania do ludzi, z którymi nie wiążą ich żadne zobowiązania. Ciekawe na jaką literę prawa się powołali, wysyłając owe listy. Ktoś był bardzo kreatywny.

[Mecha High]

 

Dobra rada cioci Walerianki: nim zaczniesz się umawiać z podejrzanie przystojnym skośnookim, albo wyjątkowo słodką Azjatką, przed pierwszą wspólną nocną nie tylko zwyczajowo sprawdź dowód osobisty, ale zrób też poważny research, bo nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem nie jest to jakiś idol! Jakby takie YG czy inne SM poszło w ślady tej japońskiej agencji, możecie się nie wypłacić.
Zwierzęcy magnetyzm Yusuke Yamamoto
Można polemizować, czy Yusuke Yamamoto to wcielony bóg seksu, ale na pewno nie można odmówić mu popularności. Ktokolwiek lubi obejrzeć sobie czasem j-dramę, na pewno go zna. Chłopak występuje w co drugiej produkcji. No, może w co trzeciej. Ale na pewno w co półtorej popularnej! Albo ja mam na niego takie szczęście, że co widziałam, to on tam zawsze był 😉

[Yosuke Yamamoto]

 

Tak czy inaczej, niedawno ten pocieszny chłopaczyna zaszokował swoich ziomków niezwykle nieprzystojnym aktem. Zaliczył numerek z panienką, z którą wcale nie zamierzał się ożenić! Ba, nawet umawiać się więcej nie chciał! Rzecz jasna nie przyklaskuję podobnym wyskokom, bo to bardzo nieładnie wykorzystywać dziewczęta (chociaż czort wie, kto (i jeśli) kogo wykorzystał, może zainteresowanej taki układ też odpowiadał?), ale mogę sobie wyobrazić tę pokusę, kiedy jest się facetem, nie jest w stałym związku (chyba :P) a dziewczęta same się na ciebie rzucają… Święci raczej w show-biznesie nie robią, więc wydawać by się mogło, że odrobina zrozumienia im się należy.
Nie w Japonii! Fani tupnęli nogą i powiedzieli NIE zepsuciu! Yusuke, biedaczyna, przytłoczony gradem krytyki, posypał głowę popiołem i przeprosił wszystkich za zajście. Na blogu aktora czytamy:
Moimi nieprzemyślanymi czynami obraziłem wielu ludzi wokół mnie, którzy zawsze mnie wspierali i bardzo tego żałuję.
Nie spowoduje to ograniczenia mojej aktorskiej pracy. Mogę z całą mocą zapewnić o tym wszystkich, z głębi mojego serca. Jednak, pomimo iż jest to moje prywatne życie, wykorzystałem sytuację i teraz uświadomiłem sobie, jak niemądre to było. Żałuję, [że ludzie] mają mnie teraz za taką osobę. […] Jako aktor, wszystko co mogę teraz zrobić, to patrzeć w przyszłość i wierzyć, że moja praca poruszy ludzi i wywoła na ich twarzach uśmiech. Od tej chwili będę koncentrował się tylko na pracy (oj, nie będzie bara-bara przez jakiś czas! Przypis od tłumacza ^^). Jest mi naprawdę przykro, że przeze mnie się martwiliście.
Jedyne co mnie martwi, to to, iż chłop wyraźnie ma problemy z przelewaniem myśli na papier (albo angielskie tłumaczenie było do niczego). I to, że moc fana w Azji nie zna granic.

[tym razem chłopina nie spytał i ma przechlapane!]

 

Dobra rada cioci Walerianki: lepiej trzymać rozporek szczelnie zapiętym, bo nigdy nie wiadomo co może z tego wyskoczyć!
Oguri Shun to niezłe ziółko!
Buźka iście anielska, ale co siedzi pod tą koafiurą?! Biedna ta jego małżonka. Pewnie jak wiele innych kobiet uwierzyła, że będzie w stanie zmienić złe nawyki swojego wybranka i niestety, nie wyszło. Jasne, że to wszystko ploty, więc fanki Ogórka, proszę poczekajcie z zaostrzeniem wideł i szarżą na Bogu ducha winną ciocię Waleriankę! Nikt nie udowodnił prawdziwości przedstawionych tu wydarzeń, więc każdy może wierzyć w co chce!

[Ogórek w czasie niepogody]

 

Skowronki doniosły mi jednak, że jeszcze za kawalerskich czasów, Ogórek lubił sobie poskakać z kwiatka na kwiatek, jak to rasowa pszczoła robotnica. Imprezy, panienki, alkohol, śpiew i te rzeczy. Jakież było więc ogólne zdziwienie, gdy któregoś pięknego dnia notoryczny podrywacz stanął na ślubnym kobiercu! Fanki roniły łzy, panna młoda promieniała szczęściem i wszystko wydawało się mówić „i żyli długo i szczęśliwie”. Ostatnie posty na Instagramie i blogu Yamady Yu, oczekującej pierwszego potomka małżonki Ogórka, zaskoczyły i zaszokowały fanów, poddając w wątpliwość, czy aby w małżeństwie Ogórków dobrze się dzieje.

 

[zdjęcia ze ślubu Oguriego Shun i Yamady Yu]
[taka ładna z nich para]

 

Szczególnie, że ostatnimi czasy japońskie tabloidy mają o czym pisać. Na początku września widziano Oguri Shuna i Kouhai Checka (młodszy kolega po fachu z tej samej agencji) meldujących się razem w drogim hotelu. Po pół godziny pod hotel podjechał biały samochód, z którego wysiadły dwie piękne dziewczęta i udały się do tego samego pokoju, w którym dopiero co zameldowali się Ogórek z kolegą. Po godzinie wszyscy opuścili hotel, a chłopaki wymeldowały się z pokoju. Ptaszki ćwierkają, że panowie skorzystali w ten sposób z usług agencji (bynajmniej nie gwiazd), bo co by nie mówić, meldowanie się w hotelu na 90 min jest dość podejrzane…
[jedno ze zdjęć zrobionych feralnego wieczora]

 

I to nie koniec plotek! Makijażystka pracująca z Ogórkiem wyznała niedawno, że Oguri bynajmniej nie rozstał się po ślubie ze swoim hulaszczym stylem życia i wciąż lubi sobie poflirtować i poodwiedzać różne miejsca, gdzie nie trudno o kobiece wdzięki. Dziewczyna twierdzi, że Oguri często wyjeżdża do Hiroshimy, gdzie baluje ze swoim kolegami po fachu. Wśród panienek, które tam poznał, jedna szczególnie zawróciła mu w głowie i ponoć wynajmuje dla niej nawet drogi apartament.
Te ploteczki to jeszcze nic! Pewna kobieta parę tygodni temu zapukała do drzwi kilku japońskich magazynów, usiłując opylić za sumę 300 tys. jenów (ponad 9 tys. zł) nagranie, na którym można podziwiać ją i Oguriego w pozycjach nieprzystojnych! Kobieta twierdzi, że nagranie jest w 100% autentyczne i nie chce nawet słyszeć o obniżeniu ceny za sprzedanie praw do rozpowszechnienia nagrania. Jeden z redaktorów naczelnych, który widział sex taśmę, twierdzi, że definitywnie ktoś spędził namiętne chwile z potrzebującą kasy dziewczyną, ale nie można z całą pewnością stwierdzić, że był to Ogórek. Kobieta pracuje jako prostytutka i zdobyła nagranie w hotelu, w którym para miała romantyczną schadzkę. Dziewczyna twierdzi, że może podać wszystkie detale dotyczące miejsca i czasu całego zdarzenia, by udowodnić, iż mówi prawdę. Jedyny problem jest taki, że nikt nie chce zainwestować takiej kwoty w niesprawdzone nagranie, a dziewczyna ani myśli oddać je za pół darmo.
Prawdziwość nagrania jest więc wciąż nie wyjaśniona, choć pewnie to tylko kwestia czasu, kiedy wszystko się wyjaśni lub rozejdzie po kościach.
Jak to mawia mój tato, mnie to jest bez różnicy kto z kim śpi, byle wszyscy byli wyspani, ale żal w całej tej historii małżonki Ogórka, która, niezależnie czy wszystko, co tu napisałam, jest prawdą, czy nie, musi cierpieć z powodu tych plotek. Szczególnie, że już niedługo na świat przyjdzie Ogórek Junior.
Dobra rada cioci Walerianki: dziewczynki, trzymajcie się od „niegrzecznych chłopców” z daleka!
Źródła:
rzecz jasna, nie wymyśliłam sobie tego wszystkiego, tylko opierałam się na wiarygodnych, anglojęzycznych źródłach. Niestety, w związku z inteligentna inaczej polityką Google, nie mogę zamieścić linków, skąd dokładnie pochodzą przedstawione w artykule informacje. Zainteresowanych zgłębianiem wiedzy proszę o kontakt mailowy! waleriankaa@gmail.com
Reklamy

14 thoughts on “Ploteczki z Japonii

  1. haha 😀 Lubię te twoje „lekkie” posty. 🙂 Po przeczytaniu kilku ploteczek człowiekowi od razu lżej na duszy. Gdyby tak na blogu pojawiła się jeszcze jakaś notka z plotkami dot. koreańskich idoli byłabym bardzo zadowolona 🙂 I dziękuję,że powiadomiłaś nas na facebooku 😀

    Lubię to

  2. koreańscy idole to straszni nudziarze, jedyne czego się dopuszczają to jakichś randek po cichaczu. Nie ma o czym pisać 😛 A jak już pojawi się coś grubszego, to raczej nie jest to temat do żartów :/

    A ja zawsze powiadamiam o postach na fb ^^ może po prostu ni ezauważyłaś poprzedniego 😉

    pozdrawiam!

    Lubię to

  3. Rozwaliłaś mnie tym wpisem xD Jakie to ludzie mają problemy, żeby się takimi rzeczami przejmować
    A małżonki Ogórka (swoją drogą, czemu? ich nazwisko to po japońsku „ogórek”?) rzeczywiście mi żal, co mi po pięknym i sławnym mężu jak ciężko mu ufać 😛

    Lubię to

  4. tak głęboko to ja nie wnikałam 😀 skojarzenie były proste:
    Oguri -> Ogór -> Ogórek! 😀
    a tak na marginesie, z piękny i sławnymi mężami tak bywa, więc lepiej brać mniej znanych i pięknych za to zakochanych po uszy ^^

    Lubię to

  5. Ogórek Junior chwycił mnie za serce. Co za słodkie określenie! 😀
    Hm hm, z tymi koreańcami to bym protestowała, było kilka sex skandali, mimo że bardziej śmiesznych niż prawdziwych, ale spekulacje są, np jakiś czas temu była afera z chińską aktorką, jgs i krisem z exo. Niezłe były jajca, że tak to ujmę, w fandomie, bo chińscy internauci robili takie pocieszne rzeczy jak porównywanie włosów spod pachy itd. Afera oczywiście skończyła się zaprzeczeniem wytwórni, ale fak faktem, że mężczyzna ze zdjęć z aktorką wyglądał podejrzanie podobnie do jgs….
    Wspomniałabym także o kolejnych donosach, iż gd prowadza się z 'jakąś japońską modelką'! Ciekawi mnie, ile takich 'donosów' musi być, żeby on i kiko wreszcie się ujawnili :p
    No i nie wspominając o takich głośnych sprawach, jak se7en lubiący masażyski i seungri japońskie fanki! Coś tych naszych wybuchowych braci podejrzanie ciągnie do japonii….i wreszcie ostatnie sprawy, czyli umawiający się sungmin z suju i sulli z f(x). Swoją drogą, związek sulli był najgorzej ukrywanym związkiem kpopowym jaki znam :p

    Lubię to

  6. ale sama widzisz, że sprowadza się to w większości do randkuje/nie randkuje. Ja lubię takie opowieści z pieprzykiem, jak te włosy spod pachy 😀 muszę więcej poczytać, bo brzmi ciekawie 😀
    i jak wiadać, są jakieś „przecieki” jeśli w grę wchodzą obywatele Japonii. Coś lepsiejsze te ich serwisy informacyjne. W Korei jakoś wszystko w tajemnicy jest trzymane 😛

    Lubię to

  7. Uśmiałam się czytając ten post.Kobieto rady to walisz takie,że mało kto!Ja nie biorę takich plotek na poważnie,bo powiedzmy sobie szczerze,ile jest w tym prawdy?Najlepiej brać z dystansu.Ich życie prywatne to ich sprawa.Mnie ono nie interesuję.No bo po co mi?Mnie interesuję ich praca.
    Jakby show biznes wymuszał na tych ludzi jakieś prawa dotyczące prowadzenia się.Inni mogą,a ty nie,bo ty pracujesz w show biznesie i nie wypada.
    Madzia.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s