k-pop · K-popowy rentgen z Walerianką · recenzje

K-popowy rentgen z Walerianką: MONSTA X „Rush”

Witajcie w lutowym wydaniu K-popowego Rentgena! Tym razem bardzo dokładnie przyjrzymy się chłopcom z MONSTA X, którym śpieszy się nad wyraz w piosence „Rush

monsta-x-interview-article

W czym rzecz?

Siedmiu chłopców, którzy przetrwali telewizyjny k-popowy reality show pod wiele mówiącym tytułem „No Mercy” (w wolnym tłumaczeniu: nie ma zmiłuj), weszło w skład zespołu Monsta X. Chłopaki zadebiutowały w zeszłym roku piosenką „Trespass” i od tego czasu ich popularność tylko rośnie. Przyznam się, że owa zaprawiona w bojach siódemka stała się jednym z moich ulubionych debiutantów 2015 roku.

Czemu zdecydowałam się na prześwietlenie „Rush”? A to dlatego, że już dawno temu obiecałam Zosi (znanej też jako Mały Jeż) analizę tego dzieła! Wybacz, że tyle mi zeszło, ale widzisz! Danego słowa dotrzymuję! ^^

Pierwsze wrażenia

Szczerze, „Rush” na początku nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Ot, kolejna przyzwoita piosenka i śmiszny teledysk. Przez chwilę zaczęłam się nawet zastanawiać, czemu Mały Jeż miałaby mnie prosić o „przetłumaczenie tego teledysku na nasze”. Aż kilka obejrzeń później…

Kącik klepania po pleckach

…dotarłam do rdzenia potwornego zamysłu! Tak przynajmniej mniemam!

monsta2

Kluczem do zrozumienia teledysku jest owy X wiszący nad chłopakami. Skąd nagle wzięłoby się lewitujące skrzyżowanie na jakiejś zapomnianej przez świat i ludzi stacji benzynowej? Zaskakująco, skojarzyło mi się to ze sceną z pewnego, głośnego filmu:

inception

[jeśli ktoś  nie oglądał „Incepcji”, to gorąco namawiam do zmiany tego stanu rzeczy!]

Stąd wniosek był już prosty: cały teledysk to po prostu sen jednego z chłopców z Monsta X! Czyż nie tłumaczy to wszystkiego idealnie? W nastoletnich tudzież wczesno-dwudziestoletnich męskich umysłach nie ma raczej wiele mądrego, jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie (przepraszam za tę generalizację!), więc można wybaczyć spragnionej miłości podświadomości teksty typu:

Nie ma zabawy, bez dotykania. Jesteś mdła, nie masz smaku.
Doprawię cię, przygotuj się. Jeśli się boisz, to spadaj.
A teraz idź poskarżyć się mamie.

Te strofy chyba nie wymagają wiele tłumaczenia. Albo to:

Kiedy mnie odrzucasz (co wtedy x3)
Potrzebujesz tysięcy prób, ci chłopcy o tym nie wiedzą

[tekst przetłumaczony z: http://kpoply.com/monsta-x-rush-music-video-english-translation-lyrics-pronunciation/#]

Brzmi to trochę jak prześladowanie… No, ale pewnie w młodocianych, chłopięcych umysłach, kobiety to płoche łanie, co to same nie wiedzą czego chcą i trzeba je tylko wziąć na zmęczenie przeciwnika!

monsta8

Scenariusz teledysku jest prosty jak obsługa cepa: banda chłopaczków pracuje i spędza wolny czas razem. Nieopodal stacji benzynowej, gdzie zatrudniona jest nasza paczka, sprowadza się niewiasta o oczach łani i otwiera swoją budkę ze smażonymi kurczakami (czy co tam ona sprzedaje). Oczywiście, jak jeden mąż, Monsta X zakochują się w tej samej kobiecie (wpisując się idealnie w nurt teledysków pt. „wszyscy kochamy tę samą dziewczynę”).

monsta5

Jak to w snach bywa, trudno czasem o związek przyczynowo-skutkowy i nieistotne detale giną w odmętach podświadomości. Teoria ta tłumaczy wiele wielce to frapujących momentów, np.:

  • zupełnie nieistniejący charakter głównej bohaterki klipu. Ona tam po prostu jest: ładnie wygląda, uśmiecha się, kiedy trzeba i daje się ciągać tej, czy innej bandzie podejrzanie wyglądającej młodzieży. Zaskakujące, ale wybawienie jej z rąk łobuzów przez Monsta X jakoś nie poprawiło jej humoru i wciąż wygląda na zagubioną.

    monsta14
    [czy tak wygląda szczęście?]

  • Jakiś cudem ta maleńka stacja benzynowa/myjnia samochodowa utrzymuje się i daje zatrudnienie siedmiu chłopa, choć przez cały klip widzimy raptem dwóch klientów, a pracująca tam młodzież całe dnie spędza na tańcach i jeżdżeniu na deskorolkach.
  • Po otrzymaniu telefonu z informacją, że obiekt zbiorowej adoracji został porwany (motywy sprawców nie są jasne), strasznie długo zajmuje naszej wspaniałej siódemce dotarcie na miejsce. Wyruszają o zmierzchu, by dotrzeć w okolicach południa. Dla lepszego efektu, jak mniemam, porzucają swoje środki lokomocji w pobliskich krzakach, by zaskoczyć porywaczy pieszą szarżą.

    mosnta11

    mosta12

  • Nieznane są również intencje porywaczy. Co chcieli zrobić z dziewczęciem w biały dzień, na otwartej przestrzeni, gdzie potencjalnie każdy mógłby zabłądzić? Pozostaje to do dziś tajemnicą.

    monsta13

  • Co stało się z resztą kołowego transportu Monsta X? Okoliczne chuligany musiały zakosić ich deskorolki i BMXy, bo na końcu klipu widzimy, jak wszyscy cisną się na motocyklu rodem z lat 40-tych ubiegłego wieku. Nie wprawiając tym faktem oswobodzonej panienki w stan euforii.
  • Czy ja przypadkiem nie widziałam tegoż cudu techniki w rękach jednego z dwóch wspomnianych przeze mnie klientów?

    monsta7

    monsta16
    [hmmm…]

Kącik małego złośliwca

Lepiej, żeby owy klip i piosenka naprawdę były pomyślane, jak je przedstawiłam, bo jeśli nie… Producentom należą się solidne cięgi! I to bynajmniej nie z rąk chuderlawych k-popowych idoli, ale od kogoś o nieco większej masie ciała.

Poważnie, kiedy skończy się ta durna tendencja do przedstawiania kobiet/dziewcząt jako lalek, bez własnego zdania, czekających na ratunek księcia na białym rumaku? I od kiedy przepisem na miłość jest stalkingowanie obiektu swoich uczuć, nękanie „tysiącem prób” i chęcią złamania „żelaznego pokrowca” niewieściego serca? Czas nauczyć się przyjąć NIE jako odpowiedź!

monsta3

I nie, nie zapomniałam o tym podglądaniu na monitorze (zapewne przez zainstalowaną gdzieś kamerkę) owej nieszczęsnej dziewczyny! Raczej to przerażające, niż romantyczne!

Słowem podsumowania

Abstrahując jednak od siódmych den i innych wydumanych teorii, piosenka jest całkiem chwytliwa a teledysk (szczególnie do pierwszej połowy) lekki i zabawny! Przyjemnie mi się oglądało i jeśli nie zapoznałabym się na potrzeby tegoż prześwietlenia z tłumaczeniem tekstu, nie byłoby na co narzekać.

mosnta6

Niezmiennie i wciąż Monsta X pozostaje wysoko na liście moich ulubionych skośnookich boy bandów! 🙂 Czekam na więcej!

Zgadzacie się z taką interpretacją wydarzeń? Kto powinien dać się prześwietlić w marcu? Czekam na Wasze komentarze!

W poprzednich odcinkach K-popowego Rentgena z Walerianką ukazały się:

BIGBANG
UNIQ
EXO
BTS

Reklamy

9 myśli na temat “K-popowy rentgen z Walerianką: MONSTA X „Rush”

  1. Ha! Wiedziałam, ze będzie Rush;))) Nie wiem, czy to moze trawiącą Cię gorączka czy tez przypływ geniuszu, ale porównanie iksa ze stacji benzynowej do Incepcji… nie no, to musi być jednak geniusz! Swoją drogą Incepcja jest jednym z najlepszych filmów jakie oglądałam! Co do niewiasty-lalki to widzę, ze pomimo ogromnego obycia z kulturą azjatycką trafił Cię w końcu piorun i czara goryczy sie przelała. Mnie tez to średnio pasuje ale myślę, ze to jest po prostu cześć Azji, a jak u mnie czara sie przelewa to oglądam coś z kina amerykańskiego, gdzie jest przegięcie w drugą stronę i poziom sie wyrównuje;) Zawsze sie śmieję, jak wyłapujesz w teledyskach drobne i zabawne niedorzeczności, typu, ze chłopcy w ostatniej chwili porzucili swoje pojazdy i dalej docierali do celu na piechotę:)) Nigdy nie zwróciłam na to uwagi ale faktycznie, to nie ma żadnego sensu, cha cha!:)))
    Ogólnie, jak pisałam nie przepadam za tym teledyskiem ani nawet tą piosenką ale strasznie lubię Monsta X i już sam fakt pojawienia sie ich zdjeć na Twoim blogu podnosi mi ciśnienie, tudzież adrenalinę, więc DZIĘKUJĘ:)

    Polubienie

    1. Dzięki! ^^ Czasem mam przebłyski 😉
      I to nie tak, że się czara przelała, czy coś. Mnie po prostu drażni takie podejście i moim zdaniem kultura tego nie rozgrzesza. Tak samo jak nie kiwam smętnie głową nad Nicki Minaj czy innymi jeszcze ciekawszymi produkcjami amerykańskimi, bo taka tam kultura. Jak coś w naszym odchuciu jest nie w porządku, to trzeba o tym mówić i już.

      Siedzimy sobie w ciepłych domkach, przed monitorem, kto nam zabroni? 😀

      A wracając do „Rush”, jak pisałam, na poczatku nic mi tak piosenka nie zrobiła, ale po przedłuchaniu 100 razy na potrzeby prześwitelenia nawet ją polubiłam 😀

      I nie ma za co dziękować: polecam się na przyszłość ^^ Jakieś propozycje do marcowego wydania?

      Pozdrawiam!

      Polubienie

      1. Rozumiem Cię ale jeśli tak drażnią Cię kobiety-lalki to wyobrażam sobie, ze przy każdej dramie wypijasz litry „Nerwosolu” bo inaczej cieżko cieszyć sie fabułą skoro taki schemat jest obecny prawie wszędzie. Ja akurat traktuję to jako różnicę kulturową i po prostu coś egzotycznego;)

        Polubienie

  2. Byłoby cudownie gdybyś zrobiła rentgen chłopakom z Cross Gene „Play with me” ^^ Są strasznie niedoceniani, a szkoda! MV jest naprawdę zabawne 🙂

    Polubienie

    1. tez lubię Cross Gene! Będzie dodane do ankiety i może się chłopakom uda. Tak sobie w ogóle kiedyś myślałam, że mogłabym zrobić dwa rentgeny w miesiącu: jeden z kim wybranym w głosowaniu, a drugi z kimś, kogo ja chcę prześwietlić. Ale obserwując mój grafik, nie wiem, czy to się uda.. Zobaczymy 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  3. Nie wiem co powiedzieć! Pamiętałaś a o mnie a przecież nie musiałaś! : ****

    Tylko nie bardzo ogarniam WordPressa i nie wiem jak tu się wpisać by było wiadomo, że ja to ja. Chyba kliknę FB 😉

    W każdym razie, cały klip nabrał dla mnie sensu. Byłam zbyt mało kumata by zrozumieć to bez Ciebie. I tak jak Ty, po poznaniu tekstu piosenki jakoś tak poczułam niesmak. To już chyba klasyka w klipach azjatyckich (w tym np. z Indii), że panowie chodzą za kobietą jak jacyś psychopaci i co dziwne rodzi się z tego miłość na miarę Romea i Julii.
    Ja to bym się bała. Jak tak jeden chłopaczek w dzieciństwie szedł za mną aż do domu i krzyczał mi pod wejściem, że mnie kocha, tylko najadłam się wstydu. A w Azji uchodzi to chyba za szczyt romantyzmu. O ja niewdzięczna! I weź jeszcze takiemu przetłumacz, że NIE znaczy NIE. My łanie nie możemy mieć własnego zdania 😉

    Mimo wszystko brum brum jeszcze długo będzie gościć na mojej liście mp3.

    Polubienie

  4. Jeśli bierzesz też pod uwagę starocie to zastanów się proszę nad rozkminieniem „Good Bye Bye” od NU’EST, bo do tej pory zachodzę w głowę co twórcy teledysku mieli na myśli 😛

    Polubienie

  5. Szczeże mówiąc oglądałam ten teledysk ok 200 razy i nie umiałam go zrozumieć…
    Chciałabym zaproponować na odszczał dwa nowe zespoły ASTRO i Seventeen. Jestem ciekawa co pojawiło by się w kąciku małego złośliwca (^.^)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s